Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zabezpieczyła dokumenty i komputery w siedzibie KGHM. Media informują, że śledztwo dotyczy ponaddwumiliardowej inwestycji w głogowskiej hucie. ABW nie potwierdza tych informacji.

Agenci ABW pojawili się w siedzibie KGHM Polska Miedź S.A. na wniosek Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Śledztwo prowadzone jest od 21 października. Póki co nie postawiono nikomu zarzutów, a jedynie prowadzone jest śledztwo w sprawie potencjalnego wyrządzenia szkody w spółce na wielką skalę w latach 2010-2015.

Gazeta Wyborcza podaje jednak, że agenci zainteresowani byli komputerem Jacka Kardeli, wiceprezesa spółki. Rzeczniczka Sądu Apelacyjnego nie potwierdza jednak tych informacji.

Kardela był jednym z bohaterów nagrań ujawnionych w 2013 r., na których dziennikarze ujawnili proceder przyznawania stanowisk w miedziowej spółce w zamian za poparcie polityków w wyborach wewnątrzpartyjnych. Wtedy też na osobę Kardeli jako pośrednika przy rozdawaniu stanowisk wskazał Norbert Wojnarowski, poseł PO mijającej kadencji. Zawiadomiona w tej sprawie prokuratura w Legnicy odmówiła wszczęcia śledztwa.

Obecnie ABW zainteresowała się sprawą w KGHM w związku z dwoma inwestycjami prowadzonymi na terenie spółki. Chodzi zapewne o rozpoczętą przed czterema laty inwestycję dotyczącą wytapiania czystej miedzi na terenie huty w Głogowie. Łączna wartość inwestycji ma sięgnąć 2,1 mld zł. Obecnie jest na wykończeniu.

– Spółka współpracuje z funkcjonariuszami i nie jest upoważniona do udzielania informacji o szczegółach sprawy – potwierdził serwisowi TVN24Bis Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM.

Zdaniem Anny Zimoląg, rzecznik Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, śledztwo jest w początkowej fazie.

Do tematu wrócimy.

(Andrzej Padniewski)
Skomentuj tekst tutaj

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice