Górnik żyje! Sam podszedł do ratowników

30 stycznia 2019 roku
Autor tekstu: Andrzej Padniewski

Górnik żyje i o własnych siłach podszedł do ratowników. Akcja ratunkowa trwała ponad 24 godziny. „To cud” – piszą polkowiczanie w mediach społecznościowych.

Artykuł przeczytasz w

ok. 4 minuty

Kluczowe fakty

  • Ostatni z górników uwięzionych pod ziemią został uratowany
  • Spędził, uwięziony w maszynie, ponad 24 godziny
  • Do ratowników doszedł o własnych siłach

Akcja ratunkowa trwała 24 i pół godziny. – Rzadko się zdarza, by po 24 godzinach prowadzenia akcji możemy przed państwem usiąść z uśmiechniętymi minami – tymi słowami otworzyła konferencję prasową Anna Osadczuk, z biura prasowego KGHM. 

Po niej informację o uratowaniu ostatniego z zaginionych górników przekazał Marek Świder, dyrektor kopalni.


 

Przez długi czas, od godzin wieczornych do południa, pracownicy KGHM nie byli w stanie przekazać pozytywnych informacji na temat odnalezienia ostatniego, uwięzionego górnika. Informacja z godziny 13:55 brzmiała – znaleźliśmy maszynę. W niej zapewne jest poszukiwany.

Polub nas!

Informację udało się potwierdzić  godzinę później. Była poparta tym, na co wszyscy czekali – górnik żyje. Jak podał Świder – po udrożnieniu przejścia, sam podszedł do ratowników. 

Spędził ponad 24 godziny uwięziony pod ziemią.

Górnik jest już na powierzchni. Tym samym wstrząs, do którego doszło 29 stycznia ok. godziny 14, nie spowodował żadnych ofiar śmiertelnych.

W szpitalach nadal przebywa czwórka górników. Jeden z nich jest ciężko ranny. Łącznie z pomocy medycznej skorzystało 15 osób. 

 

To komentarz biskupa legnickiego. Internauci piszą też o cudzie. 

Akcja ratunkowa została zakończona. O godz. 15:30 biuro prasowe KGHM poinformowało, że wszyscy górnicy są już na powierzchni. 

Górnik, który spędził ponad 24 godziny uwięziony w maszynie, został przewieziony na badania do szpitala w Głogowie.

Czy byłeś świadkiem ważnego wydarzenia? Napisz do nas o tym!
Autor tekstu: Andrzej Padniewski

Autor tekstu: Andrzej Padniewski

Redaktor naczelny Dzień Dobry Polkowice

andrzej.padniewski@dziendobrypolkowice.pl

Czytaj również:
Fakty o Faktach: Komentarz autora

Fakty o Faktach: Komentarz autora

Od trzech tygodni zastanawialiśmy się w gronie dziennikarzy z dużo większym stażem od mojego oraz osób z innych środowisk, czy te teksty publikować, a jeśli tak, to w jakim wymiarze. Dlaczego? Z tegoż oto powodu, że pomimo ogromu pracy włożonej w ich przygotowanie, nie wnoszą – i wyrażam nie tylko swoją opinię – dosłownie nic.

Ta wiadomość jest dla Ciebie ważna? Wrzuć go na Social Media:
Skomentuj tekst tutaj

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice