Bitwa o Polkowice, a więc co wydarzyło się 11 lutego?

11 lutego 2019 roku
Autor tekstu: Andrzej Padniewski
Podziękowania za materiały dla: Romana Tomczaka

9 lutego 1945 roku Armia Czerwona zdobyła Polkowice. Dlaczego zatem jedna z ulic w naszym mieście nosi nazwę 11 lutego? Co wydarzyło się 74 lata temu?

Artykuł przeczytasz w

ok. 6 minut

Kluczowe fakty

  • Armia Czerwona odbiła miasto 9, a nie 11 lutego
  • Mimo to tę drugą datę podaje się oficjalnie jako dzień zdobycia miasta przez Rosjan
  • Ulica 11 lutego nie zmieniła nazwy w związku z dekomunizacją nazewnictwa dzięki… sztuczce

Niemcy – podobnie jak Polacy w 1939 roku, byli w potrzasku. Z zachodu szły na nich siły amerykańskie, od wschodu – radzieckie. 

W 1945 roku Armia Czerwona zaczyna ofensywę na zachód od Wisły. Żołnierze radzieccy zdobywają – często po walkach – kolejne miejscowości należące do II Rzeczpospolitej przed 1939 rokiem. Akcja tych wydarzeń zaczyna się 12 stycznia. Operację nazwano kryptonimem „wiślańsko-odrzańska”. 

Między tymi dwoma rzekami leży niemieckie podówczas Heerwegen. W 1941 roku miejscowość liczy sobie 1748 mieszkańców. Od 11 stycznia 1945 roku jest jednak niezamieszkana – Niemcy nakazują ewakuację ludności z tego terenu. 

W mieście stacjonuje jednak niemiecka armia. Okopana od zachodu, gotowa stawić się radzieckiej armii, która zbliża się nieubłaganie na tereny Dolnego Śląska. Armia Czerwona zdobywa Rudną, a w wyniku bitwy zniszczenia w miejscowości spowodują niedługo jej utratę nie tylko wpływów na życie regionu, ale także utratę… praw miejskich. 

Rudną zdobywa 6-ty Korpus Zmechanizowanej Gwardii. W jej skład wchodzi 17 Brygada Zmechanizowanej Gwardii, która ma zaraz wyruszyć na Polkowice.

Ale nie wyrusza. Radzieckich żołnierzy trapią problemy z komunikacją. Generał Dymitrij Leluszenko poleca wykonanie zadania innym jednostkom – 56 Pułkowi Pancernemu oraz 112 Dywizji Strzeleckiej.

To one docierają pod Heerwegen od strony Guzic i Trzebcza, w nocy z 8 na 9 lutego. Tego samego dnia, po bitwie, zdobywają miasto.

 

Polub nas!

Nie bez problemów. Początkowy atak, mimo tego, że Niemcy gotowi byli na obronę od innej „flanki”, kończy się fiaskiem i Rosjanie wycofują się. Niemcy kontratakują, również bezskutecznie. Parokrotnie miasto „trafia z rąk do rąk”.

Morale Armii III Rzeszy było wtedy bliskie zera. Niemcy wiedzieli, w jakim znaleźli się potrzasku i w którą stronę zmierzają losy II Wojny Światowej. I tutaj, w Polkowicach, ostatecznie ulegają. Dzień później, 10 lutego, kończy się bitwa o nieodległy Sobin.

Skąd zatem data 11 lutego? Czemu w czasach PRL-u uważano tę datę za dzień „wyzwolenia”? Tego dnia zdobyto bowiem Legnicę. I tego dnia przez wszystkie miasta obecnego Zagłębia Miedziowego przejechał generał Armii Czerwonej, sprawdzając stan zdobytych terenów. Tak więc przyjęto i przez wiele lat ta data była propagowana przez władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Stąd też nazwa ulicy na północy Polkowic. Aż do 2016 roku. Wtedy, na mocy ustawy dekomunizacyjnej, wojewodowie przedstawili burmistrzom listę ulic, których nazwy należy zmienić. W Polkowicach ustawowy obowiązek miał objąć cztery ulice: Henryka Sucharskiego, Walki Młodych, Franka Zubrzyckiego i 11-lutego. Wszystkie zmieniono. Tę ostatnią na… 11-lutego – Światowy Dzień Chorych, ustanowiony przez papieża Jana Pawła II.

 

Fotografia: Fotopolska, użytkowniczka: Selene

Czy byłeś świadkiem ważnego wydarzenia? Napisz do nas o tym!
Autor tekstu: Andrzej Padniewski

Autor tekstu: Andrzej Padniewski

Redaktor naczelny Dzień Dobry Polkowice

andrzej.padniewski@dziendobrypolkowice.pl

Czytaj również:

Kandydaci do Sejmu z powiatu polkowickiego

Aż trzy osoby związane z naszym powiatem powalczą o miejsce w Sejmie z list Prawa i Sprawiedliwości. Inne komitety zapowiadają, że na listy trafi więcej polkowiczan.

Ta wiadomość jest dla Ciebie ważna? Wrzuć go na Social Media:

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice