Mistrz! Mistrz! CCC!

Tiffany Hayes w ramionach koleżanek. CCC wygrywa w Gorzowie i broni tytuł Mistrzyń Polski! 

Gdy koszykarki z Gorzowa trafiły pięć rzutów za trzy w zaledwie pięć minut, raczej rozważano, czy CCC zarezerwowało hotel na noc w Gorzowie. Pod koniec meczu nikt o tych rozważaniach nie pamiętał. Mistrzynie Polski obroniły tytuł!

Autor: Andrzej Padniewski
Napisano 27 kwietnia

Od mistrzostwa Polski dzielił nas tylko jeden mecz. Tylko? Początek wskazywał na to, że akademiczki z Gorzowa we własnej hali grają zupełnie inną koszykówkę od tej, jaką prezentowały w Polkowicach.

Wynik po pierwszej kwarcie? 28:16 dla gospodyń. Choć wcześniej prowadziły już 20:9 i 23:13. Nic, dosłownie nic nam nie wychodziło w tej części meczu.

AUTOPROMOCJA

Druga kwarta meczu tchnęła nadzieję, głównie dzięki dobrej postawie Jasmine Thomas, jednej z najbardziej doświadczonych w naszej ekipie. Amerykanka wzięła ciężar gry na siebie, notorycznie oddając rzuty z półdystansu. Zdobyła siedem pierwszych punktów dla CCC w tej części meczu. To ona tchnęła nadzieję i zniwelowała straty do zaledwie jednocyfrowej różnicy punktów.

Trener Maros Kovacik ma w zwyczaju tłumaczyć, jak ważne jest trzymanie tempa i rytmu w grze. Tego brakowało nam przez całą pierwszą połowę. 

Druga z kolei to pokaz… tempa i rytmu w wykonaniu CCC. Nasze dziewczyny wyszły z szatni tak nabuzowane, że tumult małej, gorzowskiej hali i sięgająca granic wytrzymałości liczba decybeli nagle zmalała z powodu zbyt dobrej postawy CCC.

Albo wzrosła, ale nie po tej stronie hali, bo gorzowski obiekt przy ul. Chopina ugościł setki polkowiczan, którzy stawi1li się na tym meczu. 

 

Punktowały, na wysokiej skuteczności, wszystkie gwiazdy. Thomas (łącznie 20 puntków), Kaltsidou (18), Hayes (16), nawet Kizer i Fagbenle, skutecznie odcięte od gry w pierwszej połowie.

Oddech, paro-punktowa przewaga, ale przede wszystkim poczucie, że teraz gra wskoczyła na właściwe tory.

Mistrz! Mistrz! CCC! 

Już w połowie czwartej kwacie obwieściły trybuny. Nie pomyliły się. CCC wygrywa w Gorzowie 81:64. 

MVP finałów? Jasmine Thomas, która w każdym z meczów pokazała, jak doświadczenie ważne jest w fazie play-off.

To trzeci tytuł drużyny z Polkowic. Po raz pierwszy obroniony – wcześniejsze dwa tytuły padły łupem pomarańczowych w 2013 i 2018 roku. 

Feta mistrzowska w Amfiteatrze w polkowickim parku w niedzielę o godz. 15. 

Skomentuj tekst tutaj

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice