Napięcia podczas inauguracji kolei z Lubina. Problem z dojazdem z Polkowic w tle

Autobusy PKS Lubin, które będą obsługiwać cztery pary darmowych połączeń na linii Polkowice – Lubin, skomunikowane z koleją do Wrocławia, nie ruszyły. foto: Andrzej Padniewski/CC0 Wikimedia

Polkowiczanie nie dojechali do Lubina darmowymi autobusami na premierę połączeń kolejowych. Autobusy ruszą w drogę po Bożym Ciele. Debiutancki pociąg, który miał dojechać do stacji Lubin w sobotę podczas obchodów przywrócenia połączeń kolejowych został zatrzymany przez mieszkańców Raszówki, wsi na terenie gminy wiejskiej Lubin.

Autor: Andrzej Padniewski
Napisano 10 czerwca 2019

Nowym władzom Polkowic, mimo wielokrotnych deklaracji o uruchomieniu połączeń autobusowych umożliwiających dojazd do dworca kolejowego w Lubinie i dalszą podróż pociągiem w kierunku Wrocławia, nie udało się uruchomić połączenia.

Po dziewięciu latach pociągi osobowe wróciły na tory prowadzące do Lubina, ale mieszkańcy Polkowic – by z nich skorzystać – muszą dojechać do miasta samochodem, albo skorzystać z usług prywatnych przewoźników. Od przystanków na al. Niepodległości, gdzie zatrzymują się busy, do miejsca, z którego odjeżdżają pociągi w kierunku Legnicy – i dalej – Wrocławia, trzeba przejść ok. 1,1 km.

Z informacji uzyskanych z magistratu udało nam się ustalić – cytując Romana Tomczaka, rzecznika urzędu, że połączenia autobusowe zostaną uruchomione „jakoś po Bożym Ciele”, a więc po 20 czerwca.

Precyzyjnej daty Tomczak nie podał.

Inauguracja w tle protestu

Na imprezie z okazji przywrócenia połączeń kolejowych w Lubinie nie pojawił się pociąg Kolei Dolnośląskich. Wraz z nim do miasta nie przyjechały także lampy mające służyć do stworzenia iluminacji świetlnej.

Reklama

Twoje miasto, Twój portal!
Polub Dzień Dobry Polkowice na Facebooku

Co było tego powodem? Protest mieszkańców gminy Lubin, do których doszło we wsi Raszówka (10,4 km na północ od dworca Lubin). Grupa licząca od 100 do 300 osób (w zależności od źródła) zablokowała przejazd kolejowy. Pociąg Kolei Dolnośląskich utknął i ostatecznie do Lubina nie dojechał.

Powodem manifestacji był brak w rozkładzie jazdy choćby jednej pośredniej stacji pomiędzy Lubinem i Legnicą. Mimo tego, że przystanki w Chróstniku, Gorzelinie, Raszówce (trzy miejscowości leżące na terenie gminy wiejskiej Lubin) oraz Rzeszotarach (gmina Miłkowice) zostały wyremontowane przez PKP PLK, kursujące między Wrocławiem a Lubinem od wczoraj pociągi się na nich nie zatrzymają.

Sytuację w ostrych słowach już podczas koncertu skomentował Robert Raczyński, prezydent Lubina.

(…) Proszę państwa: ukradziono nam pociąg. (…) W pociągu były też wszystkie lampy, w związku z tym nie możemy państwu wspaniałego, pięknego przedstawienia świetlnego pokazać. Ale mam też dobrą wiadomość: my znajdziemy tego, który ukradł go, solidnie wybatożymy i obciążymy go kosztami tego koncertu.

dla e-legnickie.pl powiedział
Robert Raczyński
Prezydent Miasta Lubina

W Raszówce z protestującymi spotkał się Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa odpowiedzialny za kolej na Dolnym Śląsku, który tak skomentował sobotnie zajścia:

Moim zdaniem doszło do bardzo ciekawej, merytorycznej rozmowy. W jej konsekwencji wystąpiłem do PLK o niezwłoczne uwzględnienie postojów na stacjach na trasie Lubin-Legnica. W mojej ocenie niepotrzebnie doszło do tego napięcia, nie mieliśmy okazji, by porozmawiać z wójtem, bo zamiast dialogu, wójt wysłał pisma protestujące. Widzieliśmy się nawet w tej sprawie w kancelarii premiera, wójt Kielan również tam nie podjął tego tematu. Miałem więc wrażenie, że wójtowi nie zależało na tym, by kolej zatrzymywała się w miejscowościach na terenie gminy Lubin.

dla Dzień Dobry Polkowice mówi
Tymoteusz Myrda
Radny Województwa Dolnośląskiego, Członek Zarządu Województwa
Bezpartyjni Samorządowcy

Jak zaznaczył Myrda, pociąg jadący z Legnicy nie napotkał problemów w Rzeszotarach, bowiem rozmowy z Dawidem Arturem Stachurą, wójtem gminy Miłkowice, były owocne. Ich efektem będzie to, że stacja zostanie uwzględniona w rozkładzie połączeń kolejowych już we wrześniu.

O skomentowanie sprawy poprosiliśmy także Piotra Karwana, radnego województwa z naszego powiatu, który był na miejscu protestów w Rzeszotarach.

W miejscu protestów dało się odczuć ogrom emocji, co pokazuje jak ważna dla mieszkańców naszego regionu jest kolej. Cieszę się, że mieszkańcy Lubina mogą już jeździć pociągiem i że za chwile pociąg również będzie zatrzymywał się na stacjach pośrednich pomiędzy Lubinem a Legnicą. Przywracanie kolei to priorytet naszego rządu, cel ten jest zbieżny z celami naszej koalicji w Sejmiku, która ma jeszcze do zrealizowania bardzo wiele w tym obszarze z uwagi na wieloletnie zaniedbania. Gorąco wierzę, że w najbliższej przyszłości wspólnymi siłami przywrócimy kolej do Polkowic, Chocianowa i Złotoryi, na czym szczególnie mi zależy.

dla Dzień Dobry Polkowice mówi
Piotr Karwan
Radny Województwa Dolnośląskiego
Prawo i Sprawiedliwość

Po sobotnich protestach Myrda skierował pismo do władz PKP PLK o jak najszybsze uwzględnienie w rozkładach jazdy przystanków pomiędzy Legnicą a Lubinem.

Protest w Raszówce trwał do soboty do późnych godzin nocnych. Od rana pierwsze połączenia pasażerskie uwzględnione w rozkładzie jazdy przebiegały bez komplikacji.

Jak dojechać do Wrocławia pociągiem z Lubina?

Czas przejazdu pociągu z Lubina do Wrocławia wynosi od niespełna godziny do 1 godz. i 20 minut.

Bilety należy zakupić u konduktora lub w automatach, jeśli takowe będą dostępne w pociągu obsługującym dane połączenie (płatność tylko kartą zbliżeniową) zaraz po wejściu do pociągu.

W przypadku, jeśli będziemy zwlekać z nabyciem biletu do czasu kontroli przez konduktora zostanie nam naliczona opłata dodatkowa w wysokości 60 zł.

Ceny biletów to 18,60 zł (bilet normalny), za 5 zł dojedziemy za to z Lubina do Legnicy.

Pociąg we Wrocławiu zatrzymuje się na stacjach Leśnica, Nowy Dwór i Muchobór. Na końcu dociera do centrum miasta, gdzie kończy kurs na dworcu Wrocław Główny.

W przypadku podróży do Lubina busem, na przystanek kolejowy w Lubinie czeka nas ok. 15 minutowy spacer (jak pisaliśmy – 1,1 km), lub możliwość skorzystania z darmowej komunikacji Lubina działającej na terenie miasta.

Niektórzy z prywatnych przewoźników, obsługujących połączenia Polkowice – Lubin zadeklarowali, że w przyszłości wystąpią do Urzędu Marszałkowskiego o dopisanie nowego przystanku autobusowego w okolicach dworca PKP, by dojeżdżać bezpośrednio do stacji kolejowej Lubin.

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice