CCC wygrywa, ale nie zachwyca

Nie był to mecz spektakularny, ale mistrzynie Polski zaczęły sezon od zwycięstwa, foto: kosz.mkspolkowice.pl

Zwycięstwo na inaugurację 19. rozgrywek ekstraklasy w historii Polkowic. Pomarańczowe pokonały Widzew Cosinusmed Łódź 79:57.

Autor: Andrzej Padniewski
Napisano 6 października 2019

CCC Polkowice nie zagrało spektakularnie, ale na początku sezonu jest to poniekąd tradycja. Obie Amerykanki dołączyły do ekipy dopiero w tym tygodniu. I – mówiąc oględnie – było to widać na parkiecie.

Grające jeszcze bez koszykarek zza oceanu w ostatnim turnieju przed sezonem CCC bazowało na spektakularnej i widowiskowej Marii Conte. I jej dziś nie zobaczyli kibice na hali przy ul. Dąbrowskiego – w ostatnim sparingu z AZS Uniwersytet Gdański nabawiła się kontuzji kolana. 

Braki zawodniczek i niedobory treningowe widzieli wszyscy zgromadzeni na hali w pierwszej połowie meczu. Widzew poczuł krew i to łodzianki schodziły do szatni z prowadzeniem 35:33. 

AUTOPROMOCJA

Prowadzenie Widzewa mogło zaskakiwać – nie jest to potentat Energa Basket Ligi Kobiet i mimo aspiracji i zdolności Wojciecha Szawarskiego, trenera zespołu, wygrana łodzianek zakrawałaby na sensację.

Do sensacji jednak nie doszło. Druga połowa to było CCC, które kojarzą fani koszykówki odwiedzający polkowicką halę od lat. Agresywnie, stanowczo i skutecznie zagrały Artemis Spanou, swoje dorzuciła Weronika Gajda i Ana Maria Filip. To właśnie na dwóch wysokich w naszym zespole spoczywał ogrom rzucanych punktów: Spanou i Filip zdobyły ich łącznie 40, a więc ponad połowę wszystkich zdobytych oczek przez CCC. Gajda dorzuciła 19 oczek, grając na fenomenalnej skuteczności (70 proc. z gry, 3/5 za trzy). Batutę dyrygentki przejęła Miljana Bojović, która zaliczyła dziewięć asyst. 

CCC wygrywa na inaugurację EBLK i czeka na kolejny mecz w środę – wtedy do Polkowic przyjedzie beniaminek: AZS Uniwersytet Gdański. Spotkanie – tradycyjnie – zaczyna się o godz. 19. 

Skomentuj tekst tutaj

Pin It on Pinterest

Dzień Dobry Polkowice